Krótkie masaże - warto czy nie warto?

Jak zapewne wiesz w mojej ofercie znaleźć można masaże godzinne i dłuższe. Wiele masażystek oferuje też masaże krótsze, najczęściej półgodzinne. Czy takie masaże mają sens? Trochę dzisiaj o tym porozprawiam. Liczę, że podzielisz się ze mną też swoją opinią.

Jak wygląda masaż godzinny?

Zacznijmy może od krótkiego opisu godzinnego masażu klasycznego z finałem. Taki masaż zaczyna się zazwyczaj od części tylnej. Masuje się nogi (czasem też stopy), pośladki, plecy, barki i kark. Następnie klient przewraca się na plecy. Po niezbyt długim masażu przodu przechodzi się do finału. Godzinny masaż jest wystarczający na dość dokładny masaż tyłu, pobudzający masaż przodu i finał, na który ja rezerwuję zazwyczaj 10 minut.

Może się wydawać, że pełna godzina to dużo czasu na masaż, ale przy masażu czas leci bardzo szybko. Często po godzinnym masażu i tak jest mały niedosyt ze strony klienta i mojej. Chciałoby się więcej, dłużej i na totalnym luzie z dużą rezerwą czasu. Prawda jest taka, że jeśli klient jest spięty, to na same plecy można lekko poświęcić 30 minut.

Najczęstsze masaże, jakie umawiają moi klienci to 90-120 minut. Przy półtoragodzinnym masażu relaks jest zupełnie inny. Klient może się totalnie wyluzować, a ja mogę poświęcić na każdą część masażu odpowiednią ilość czasu.

Jak więc wygląda masaż półgodzinny?

W masażu półgodzinnym masażu jest niewiele. 30-minutowy masaż jest raczej masażem ekspresowym. Rezerwując 10 minut na finał i 5 minut na masaż przodu, pozostaje 15 minut na masaż z tyłu. To jest bardzo, bardzo mało.

Ale w masażach półgodzinnych chyba nie do końca chodzi o masaż. Nazwałabym to raczej przyjemnym dotykiem, grą wstępną, zmysłowym pobudzeniem przed finałem, który jest główną częścią masażu.

I w porządku – jeśli taki jest cel i potrzeba klienta, to masaż półgodzinny będzie dla niego satysfakcjonujący. Jeśli jednak klient nastawia się na masaż i chciałby faktycznie doświadczyć relaksu, poznać masaż, doznać różnych technik i mieć z masażu jakieś korzyści, to będzie raczej zawiedziony.

Dla mnie masaże półgodzinne są lekko rozczarowujące. Miałam kiedyś takie masaże w ofercie i zawsze czułam, że klient nie otrzymał tyle, ile by mógł. Że wcale nie doświadczył do końca, czym tak naprawdę jest masaż erotyczny. Nie zrelaksował się porządnie, nie odpoczął, nie odprężył mięśni i nie wszedł w ten fajny, błogi stan, w którym finał masażu jest nieziemski.

Gdy oferowałam jeszcze masaże półgodzinne, zazwyczaj kończyło się to tak, że przedłużałam masaż do 40min, jeśli klient miał czas. Szkoda mi było kończyć masaż tak szybko. Moim zdaniem 40 minut to absolutnie minimalny czas, w którym można wykonać dobry, odprężający masaż z finałem, choć tak naprawdę skłaniałabym się ku minimum godzinie.

Moje priorytety w masażu

W masażu mam kilka swoich priorytetów. Najważniejszym z nich jest jakość i satysfakcja klienta. Ważne jest dla mnie, żeby masaż przynosił odprężęnie, relaks, ale żeby też pozytywnie oddziaływał na ciało – pomagał w pozbyciu się spięć i bólu w mięśniach. Przy masażu erotycznym lubię dawkować doznania i budować napięcie. Sądzę, że taki masaż jest najprzyjemniejszy i zadowolenie klientów zdaje się to potwierdzać. Mając na myśli swoje priorytety oraz podejście do erotyzmu i masaży, stwierdzam, że przeprowadzenie sesji masażu zgodnie z moimi wartościami i zmieszczenie tego wszystkiego w 30 minutach jest po prostu niemożliwe.

Jest potrzeba - jest usługa

Tym wpisem nie krytykuję oczywiście masażystek oferujących krótkie masaże ani klientów korzystających z krótkich masaży. Wiadomo, jest potrzeba ze strony klientów – jest i usługa ze strony masażystek. Widocznie istnieje potrzeba krótkiego masażu i chęć jego oferowania.

Pozostawiłabym jednak masaże krótkie w kategorii usług ekspresowych, a dział masaży solidnych i prawdziwie erotycznych zarezerwowałabym dla masażu 40min. lub dłuższych (najlepiej minimum 60 minutowych).

Jestem ciekawa, jakie jest twoje zdanie na ten temat. Korzystałeś kiedyś z masaży półgodzinnego? Byłeś zadowolony? Jak satysfakcjonujący jest taki masaż w twoim odczuciu w porównaniu do masaży godzinnych i dłuższych?

Nicole Kaminski

Masażystka erotyczna - Warszawa

Pisanie zawsze było dla mnie przyjemnością. Wykonywanie masaży erotycznych również. Ten blog to miejsce, w którym spotykają się moje dwie pasje.

Piszę o masażach erotycznej oraz o pracy jako masażystka.

Komentarze

Dodaj komentarz po zalogowaniu lub jako gość. Pamiętaj – ten blog jest drama free : )